piątek, 26 lipca 2013

Przypadek Piasta: Nie Eurowpierdol, lecz polska Euronorma

Lubimy się pastwić nad polską piłką. Z jednej strony wyszydzamy mozolną walkę na boiskach Ekstraklasy, z drugiej - chcemy, żeby nasi klubowi reprezentanci prezentowali w Europie odpowiednią estymę i zachwycali stylem. Mecz z Karabachem Agdam chcielibyśmy kwitować w stylu "Wot i ogórcy prijechali", ale porażkę nazywamy już "TRADYCYJNYM Eurowpierdolem".

Wczoraj swoją przygodę z Ligą Europy, na etapie drugiej (a swojej pierwszej) rundy eliminacji zakończył Piast Gliwice. W grze pozostają Legia Warszawa, Lech Poznań i Śląsk Wrocław. Postanowiłem przeanalizować europejską sytuację Ekstraklasy w porównaniu do innych lig, opierając się na krajowym rankingu UEFA. To on determinuje ile zespołów z danego kraju zagra w poszczególnych rozgrywkach oraz na którym poziomie zaczną one swoją rywalizację. Biorąc pod uwagę nasze oczekiwania, wniosek jest naprawdę zaskakujący: Wykonaliśmy normę. Awans wszystkich polskich zespołów do trzecich rund eliminacji byłby wynikiem ponad stan. Tak wskazuje statystyka.