
Każdy, komu jeszcze nie znudziły się Gran Derbi, powinien być dziś zadowolony, ponieważ emocje w starciach Realu z Barceloną zostały przedłużone o kolejny mecz - rewanż w Pucharze Króla. A wcale nie było to tak oczywiste, bowiem tak po prawdzie goście powinni wracać na Camp Nou ze statusem dwumeczu "Zakończony powodzeniem".
Środowe spotkanie doskonale pokazało, dlaczego Barca i Real są obecnie w tak różnych nastrojach. Gdyby z punktu widzenia gospodarzy opisać ten mecz jednym słowem, od razu przychodzi mi do głowy "szczęście". Szczęście, że Fabregas i Pedro zmarnowali setki. Szczęście, że sędzia nie zauważył ręki Ricardo Carvalho i nie wyrzucił go z boiska. Szczęście, że był ten nieprawdopodobny tego dnia Varane, którego gol udowodnił, iż futbol potrafi być choć przez moment sprawiedliwy aż do szpiku kości.


